Jak Himalayas Warm, Nepalu Klimatu Migrantów Walka o przetrwanie

W wiosce Dhye, uprawy są uparty, martwe łodygi. Wody jest mało. Jedyna szkoła została zamknięta kilka lat temu. Z malejącym jedzeniem większość rodzin spakowała swoje rzeczy i wyszła, wypędzona przez beztwarzowego, stworzonego przez człowieka wroga.

DHYE, Nepal — Wysoko w Himalajach, na chropowatym płaskowyżu usianym pustymi chatami błotnych, rozpoczął się exodus.

"Kocham tę wioskę", powiedział Sonam Chhiring Gurung, 76, jeden z ostatnich holdouts, "ale nie mogę przetrwać tutaj znacznie dłużej."

Są to migranci nepalscy, którzy zmieniają zmiany klimatu, a będzie ich więcej.

Topnienie lodowcowe przyspieszyło w Himalajach o długości 1500 mil. Ziemia kiedyś wykorzystywana do uprawy warzyw stała się jałowa. Pasterze Jaka mówią, że mają trudności ze znalezieniem pastwisk dla swoich zwierząt. Naukowcy odkryli, że rosnące temperatury mogą rozprzestrzeniać malarię i dengę na nowe obszary Himalajów, gdzie komary zaczęły pojawiać się na wyżynach.

Zmiany klimatyczne przerabiają region Himalajów, narażając miliony Mieszkańców Azji Południowej, którzy są zależni od jego zasobów wodnych i pchają mieszkańców gór w północnym Nepalu, gdzie są najwyższe szczyty świata, do budowy nowych osiedli na niższych wysokościach.

Południowi Azjaci należą do najbardziej narażonych. W zeszłym roku, po niezwykle słabym monsunu, woda prawie zabrakło w Chennai, jednym z największych miast Indii. W Bangladeszu, do 18 milionów ludzi twarz wysiedlenia do 2050 r. z morza wzrost sam, zgodnie z Environmental Justice Foundation. Ekstremalne upały sprawiają, że ludzie są chorzy i ubożsi i mogą znacznie obniżyć poziom życia 800 milionów ludzi w regionie, jeśli cele w zakresie łagodzenia zmiany klimatu nie zostaną osiągnięte.

Na całym świecie dziesiątki milionów ludzi zostało już wysiedlonych w wyniku ocieplenia planety. Naukowcy szacują, że liczba migrantów, którzy ulegną zmianie klimatu – uciekającym przed klęskami żywiołowymi, suszami lub innymi nieszczęściami – może osiągnąć miliard do końca stulecia.

W ubiegłym roku, w jednym z najbardziej kompletnych badań nad ociepleniem gór, naukowcy ostrzegli, że nawet jeśli cele na świecie w zakresie zmiany klimatu zostaną osiągnięte, co najmniej jedna trzecia himalajskich lodowców stopi się do końca stulecia.

Cieplejsze Himalaje mogą mieć katastrofalne konsekwencje dla subkontynentu.

"W dłuższej perspektywie, skutki będą głębokie dla setek milionów ludzi na równinach", powiedział David Molden, dyrektor generalny Międzynarodowego Centrum Zintegrowanego Rozwoju Górskiego w Katmandu. "Jeśli nałożymy znacznie zmienione wzorce przepływu deszczu i rzeki, będzie to bałagan dla ludzi w zależności od dużych rzek Azji do nawadniania i wody pitnej."

Jeśli globalne ocieplenie i emisje gazów cieplarnianych nadal w ich obecnym tempie, region może stracić dwie trzecie swoich lodowców do 2100 roku, zgodnie z raportem, Hindu Kush Himalaya Assessment.

"Nepal jest gruntem zero dla skutków zmian klimatycznych," powiedziała. "Jako kraj z jednym z najbardziej wrażliwych ekosystemów – Himalaje – i gospodarki, która jest w dużym stopniu zależna od korzystnych warunków klimatycznych, Nepal jest prawdopodobnie jednym z najbardziej narażonych."

W kraju, w którym prawie 70 procent ludzi pracuje w rolnictwie, przyspieszenie w ekstremalnych warunkach pogodowych może "odwrócić i podważyć dziesięciolecia zysków rozwojowych i potencjalnie osłabić wszystkie nasze wysiłki na rzecz wyeliminowania ubóstwa", powiedział Ayshanie Medagangoda-Labé, przedstawiciel Programu Rozwoju Narodów Zjednoczonych w Nepalu.

W 2016 roku nepalska armia osusła jezioro w pobliżu Mount Everest po szybkim topnieniu lodowcowym, które groziło katastrofalną powodzią w dół rzeki. Badania opublikowane w zeszłym roku wykazały, że wielkość stawów na szczycie lodowców w regionie – które mogą zarówno sygnalizować topnienie, jak i przyspieszać – gwałtownie wzrosła w ciągu ostatnich trzech lat, znacznie przewyższając tempo zmian od pierwszej dekady i pół roku 2000.

Przebłyski cieplejszej przyszłości są wszędzie.

Chiny

Himalaje

Okręg wyborczy Dhye

Tybetu

Mt.

Mustang

Nepal

Everest

Indie

Kathmandu

Według The New York Times

100 mil

"Naszym priorytetem powinna być pomoc osobom wysiedlonym z kryzysu klimatycznego", powiedział.

Liczba migrantów związanych ze zmianami klimatycznymi w Himalajach Nepalu jest nieznana, choć miejscowi urzędnicy w górskich miastach szacują, że jest to ich liczba w tysiącach. Min Bahadur Shahi, członek rządowej komisji do prac rozwojowych, powiedział, że urzędnicy planowali śledzić wpływ ocieplenia temperatury po raz pierwszy poprzez nadchodzące pytania spisowe.

Ponad dziesięć lat temu rodziny wsi zebrały się na spotkaniu, aby zastanowić się nad ciężkim pytaniem: Czy powinni zostać?

Weźmy przypadek Dhye, w odległym regionie Mustang w Nepalu, około 12.000 metrów nad poziomem morza.

Pod koniec spotkania 17 z 26 rodzin, około 90 osób, obiecało odejść.

Rozejrzali się po swoim krajobrazie, brązowej, odwodnionej przestrzeni, która ledwo mogła utrzymać jęczmień. Ważyli degradację gleby, nowo niekonsekwentne opady deszczu i obawy przed głodem w stosunku do wieków historii życiowej – chaty, które zbudowali rękami, kieszenie ziemi, gdzie rodzice zakopali pępowiny każdego noworodka.

W ciągu ostatnich kilku lat, opuszczający dhye, wyszli z Dhye w grupach. Przywiązali paczki jedzenia i odzieży do pleców i wędrowali prawie milę w dół do brzegów wciąż płynącego strumienia. Nazwali swoją nową społeczność Dhye Khola, lokalną nazwą dla zbiornika wodnego.

"Nie mogłem zostać", powiedział Tsering Lamke Gurung, 54, przywódca wsi i ojciec ośmiu, z których czterech zmarło. "Moje dzieci i ja nie byliśmy w stanie przetrwać z powodu niepowodzenia upraw."

Jednak długofalowy proces osiedlania się był obarczony, co ilustruje wyzwania, przed jakimi stoją migranci w pozyskiwaniu środków dla nierozpoznanych wiosek, w których mieszkańcy nie mają prawa do ziemi.

Były chwile triumfu. Jeden z mieszkańców wysłał zdjęcia nieuprawnionej ziemi do francuskiej agencji pomocowej, która zgodziła się posadzić drzewa owocowe we wsi i pomóc w budowie bardziej wytrzymałych betonowych domów dla rodzin.

"Oni nas nie poparli", powiedział Pan Gurung. "Nie pomogłyby nam uzyskać certyfikat własności ziemi."

Pan Gurung, który przejął inicjatywę w budowaniu Dhye Khola, powiedział, że zwrócił się do byłego premiera Nepalu o wskazówki i pomoc. Spotkał się z wybitnymi prawodawcami, nepalskim przywódcą Światowego Funduszu Dzikiej Przyrody i przedstawicielami zagranicznych ambasad.

"Do tych, którzy mówią, że zmiany klimatyczne są fałszywe i krytykują nas za zajmowanie gruntów publicznych, proszę ich, aby odwiedzić naszą wioskę," Pan Gurung powiedział. "Jestem ofiarą zmian klimatycznych."

Kiedy rządowa grupa konserwatorską wycofała się z obietnicy zapewnienia sadzonek jabłek dla Dhye Khola, pan Gurung powiedział, że pomaszerował do swojego biura i zagroził, że ją spali. Powiedział, że grupa ostatecznie ustąpiła i wysłała około 275 sadzonek.

Aby chronić przed powodziami podczas letniego monsunu, mieszkańcy Dhye Khola rozpoczęli budowę nasypów w pobliżu strumienia. Oni strategized o tym, co zrobić, jeśli ich sady jabłkowe były grasowane przez mieszkańców z innych walczących wiosek.

Niektórzy zastanawiali się, ile czasu zajmie ich następny ruch, wskazując, że szersze trendy ocieplenia nie są możliwe do ucieczki.

Pani Gurung, która nie jest spokrewniona z Tsering Lamke Gurung, znienawiona niedawną śmiercią męża z powodu raka i jej malejącymi pieniędzmi. Studnia w pobliżu jej domu wyschła. Przeklinała lokalnych policjantów, którzy uniemożliwili jej sprzedaż dzikich ziół w jednym z większych miast – odwet, powiedziała, za uporczywe wysiłki mieszkańców, aby dhye Khola uznane.

Tsering Bitik Gurung, 52, robotnik gospodarstwa z twarzą pognieciony słońcem, powiedział, że stres był dotarcie do niej.

"Przyjechaliśmy tu po trudnościach, nie dla zabawy", powiedziała. "Modlę się, aby Bóg nas zbawi".

Siedząc obok swojego pieca, pani Gurung westchnęła. Sady jabłkowe są obfite na razie, powiedziała, ale "nasza przyszłość jest ciemna."